Aktualności
|
O nas
|
Kontakt
|
E-mail
-
Historia koła
-
Zarząd koła
-
Komisja rewizyjna
-
Członkowie
-
Kraina Wiecznych Łowów
-
Odznaczenia łowieckie
-
Aktualności
-
Archiwum aktualności
-
Walnego Zgromadzenia
-
Zarządu koła
-
Łowiska
-
Plany łowieckie
-
Prace gospodarcze
-
Pozyskanie
-
Plan polowań zbiorowych
-
Medalowe trofea
-
Strzelectwo
-
Opowiadania, wiersze
-
polowania zbiorowe
-
polowania indywidualne
-
nasze trofea
-
prace gospodarcze
-
imprezy w kole
-
zdjęcia archiwalne
-
bezkrwawe łowy
-
Prawo Łowieckie
-
Regulamin polowań
-
Statut PZŁ
-
Okresy polowań
-
Ustawa o broni
-
Szacowanie szkód
-
Staż w PZŁ
-
Kryteria selekcji
-
Pliki do pobrania
-
Programy o łowiectwie
-
PZŁ
-
portal łowiecki
-
ZO PZŁ w Szczecinie
-
faza księżyca
-
kalendarz łowiecki
-
pogoda
Aktualności
Koniec zbiorówek na grubego zwierza

Dobrneliśmy do końca sezonu zbiorówek, odbyły się 3 polowania dewizowe, prowadzili je Jurek Boruciński i Marian Majchrzak, każde z tych polowań wypadło doskonale i goście cieszyli się rozkładami po kilkudziesiąt sztuk zwierzyny grubej na każdym z polowań. Nasze polowania odbyły się w wigilię, 7 stycznia oraz 14 stycznia.  Na pierwszym z nich pokocie ułożyliśmy 2 łanie i sarnę kozę, królem polowania został Edward Szaniawski, v-ce królem Józef Urban a pudlarzem (choć po polowaniu doszedł strzelaną łanię) Jurek Boruciński. Na polowaniu 7 stycznia na rozkładzie znalazło się 7 łań, królem został Marian Majchrzak, v-ce królem ponownie Józef Urban a tytuł pudlarza przypadł gościowi Dawidowi Nowaczykowi. Polowanie 14 stycznia przerosło oczekiwania nawet największych optymistów, prowadzeni przez Mariana Osękowskiego i Stacha Podskalnego po trzech miotach na pokocie ułożyliśmy 11 jeleni i 31 dzików. Królem polowania został Marian Majchrzak, v-ce królem Zdzisław Świderski natomiast medal pudlarza przypadł Wojtkowi Ciniewskiemu. Zdjęcia wkrótce.



- 18-01-2017


Polowanie zbiorowe

W dniu 07.01.2017 w obwodzie nr 117 odbędzie się dodatkowe polowanie zbiorowe. Zbiórka godz. 8:00 na stanicy. Prowadzący Jerzy Boruciński i Hubert Łaskawiec.



- 02-01-2017


Polowanie 26.11.2016 obwód 117

 Drugie w sezonie „nasze” polowanie zbiorowe odbyło się w obwodzie 117 i poprowadzili je łowczy Hubert Łaskawiec i podłowczy Jerzy Boruciński. Pierwszy miot na 10-tce nie przyniósł żadnego strzału choć były w nim dwie niewielkie chmary jeleni, ale opuściły miot nie dając szansy strzału myśliwym. Drugi miot przyniósł sporo emocji, było sporo jeleni do których raz po raz padały strzały oraz spory odyniec, którego mocno poganiali echem wystrzałów nie robiąc przy tym mu krzywdy Jurek Boruciński i Grzesiek Dąbrowski. Po skończonym pędzeniu sukcesami w postaci strzelonych łań pochwalić mogli się Klaudiusz Michnowicz i Tadeusz Szyszyło. Obstawiając trzeci miot na „trójce” niestety dwie chmary nam wyszły, a miocie pozostała jedynie chmara byków (na które nie polowaliśmy), odyniec którego przegapiono na linii oraz lis którego nawet niezbyt mocno przestraszył hukiem wystrzału nasz skarbnik. Po tym miocie udaliśmy się na stanicę gdzie czekał gorący posiłek oraz ciasto a następnie pojechaliśmy na ostatni miot w rejon nr 7. W miocie były jelenie i dziki ale nie udało się ich wypchnąć na linię, była również łania daniela do której strzelał Artur (odnaleziona po polowaniu dzięki psom Darka Kowalskiego) . Ostatecznie na pokocie znalazły się dwie łanie, królem polowania został Klaudiusz Michnowicz a v-ce królem Tadeusz Szyszyło. Medal króla pudlarzy otrzymał Artur Turzański. Zdjęcia w galerii.

- 18-12-2016


Polowanie Hubertowskie 2016

    Za nami inauguracja sezonu polowań zbiorowych. Rozpoczęliśmy uroczystym polowaniem Hubertowskim, które poprowadzili Jarek Zygała oraz Marian Osękowski. Po krótkiej mszy świętej na terenie stanicy stanęliśmy do odprawy. Okazało się że przybyło aż 47 łowców w tym dwie nasze Diany, dla jednej z nich – Agnieszki Zygała było to pierwsze polowanie zbiorowe więc złożyła uroczyste ślubowanie. Po omówieniu zasad bezpieczeństwa i przedstawieniu pozostałych informacji przez prowadzących ruszyliśmy w knieję. Pierwszy miot tzw. matecznik obfitował w zwierza, była duża chmara jeleni z przewagą byków były jednak one bezpieczne ponieważ plan jest już wykonany, były 3 watahy dzików oraz kilka lisów. Raz po raz słychać było strzały i po skończonym miocie okazało się że sukcesami pochwalić mogło się kilku kolegów: Jarek Zygała, Michał Rawluk, Darek Kowalski oraz Hubert Łaskawiec strzelili po dziku, lisy strzelili Darek Kowalski i Daniel Czyrkun. Kolejny miot przyniósł kolejne sukcesy: Rafał Dyczkowski strzelił łanię, cielaka Marian Osękowski, 2 dziki położył Michał Stachowicz, dzika strzelił również Kaziu Stachowicz. Ostatni, trzeci miot to sukces Mirka Kubickiego, który położył pięknego 110 kg odyńca, dzika strzelił również Wojtek Ciniewski. Królem polowania został Michał Stachowicz, v-ce królem Mirek Kubicki zaś przechodnią dzidę dla króla pudlarzy na rok we władanie przejął Waldek Łaskawiec. Po polowaniu tradycyjnie odbyła się biesiada przy suto zastawionych stołach na których nie brakowało dań z dziczyzny oraz ciast przygotowanych przez małżonki naszych Kolegów. Zdjęcia z polowania w galerii.

Tradycyjnie nasze spotkanie wierszem opisał nasz Kolega Andrzej Pyrczek:

Polowanie hubertowskie - 2016

 

Rozpoczęło się jak zawsze – mszą pośrodku kniei.

Łowcy się modlili w sukcesów nadziei.

Później ślubowanie Agnieszka składała.

Do składu myśliwych właśnie się dostała

 

Deszcz nam podarował z rana kropel kilka.

W promieniach słonecznych widziałem motylka.

Później tylko wietrzyk figlował po lesie.

Każdy z nas podziwiał jak wiatr liście niesie.

 

Cały las w kolorach, liści pełno wokół.

Piękna jesień w lesie, jak zwykle - co roku.

Przy pniach jakieś grzybki z liści wyglądają.

Po ostatnich deszczach wreszcie wysyp mają.

 

Polowanie trwało, strzałów było wiele.

Gdy pytać o strzały – cisza jak w kościele.

W jesiennej scenerii św. Hubert darzył.

Pokot z łowów piękny - duma gospodarzy.

 

Leżą na pokocie łania, cielak - na wyściółce z kory.

Dzików dziewięć padło, w tym odyniec spory

Pokot zamykają dwa lisie ogony.

Trąbka tęsknie grała – pokot odtrąbiony.

 

Po dzików dublecie królem Michał został.

Dzidę zdobył Waldek, za niecelny ostrzał.

Poznanie tej prawdy graniczy, więc z cudem.

Wstydliwa wręcz sprawa - przyznać się do pudeł.

 

Przydarłów, dnia 5 listopada 2016 r.            Andrzej Pyrczek



- 07-11-2016


Msza Hubertowska

Komisja Kultury i Promocji Łowiectwa ORŁ w Szczecinie uprzejmie informuje, iż tegoroczne Okręgowe Obchody Dnia św. Huberta odbędą się w dnia 03 listopada 2016 roku o godz. 18.00 w Kościele Garnizonowym przy pl. Zwycięstwa 1 w Szczecinie.



- 31-10-2016


Piknik strzelecki za nami

       W dniu 21 sierpnia na strzelnicy w Pucicach zjawiło się 26 myśliwych z naszego koła by wspólnie porywalizować i postrzelać do rzutków oraz makiety dzika w przebiegu. Pogoda dopisała, kibice również gdyż wielu z kolegów przyjechało z rodzinami. W takcie zawodów posilić się można było bigosem, różnego rodzaju ciastami i owocami, a pragnienie ugasić napojami zimnymi i gorącymi. Pierwsze miejsce w klasie otwartej zdobył Andrzej Mucho, w klasie powszechnej pierwsze miejsce zdobył Hubert Łaskawiec przed Tadkiem Szyszyło oraz Jarkiem Zygała. Kolega Andrzej Mucho ufundował również nagrodę pocieszenia dla największego „hodowcy” rzutków i dzika. Nagrodą tą były ciepłe kapcie by jesienno-zimowym okresie ich zdobywca mógł w długie wieczory myśleć jak poprawić swe umiejętności strzeleckie. Nagrodę tę zdobył … Prezes naszego koła Waldek Dobryłko. Zdobywcy miejsc na podium otrzymali puchary z okazji 70-lecia Szczecińskiego Koła Łowieckiego „Bór”. Wśród wszystkich uczestników rozlosowano nagrody rzeczowe więc nikt nie wrócił do domu z pustymi rękoma. Zdjęcia w galerii a poniżej okolicznościowy wiersz autorstwa Kolegi Andrzeja Pyrczka.


 

                       Rzutki zamiast kaczek

 

Na godzinę przed dwunastą - na strzelnicy jest szkolenie.

Andrzej Mucho je prowadzi – chce spokojne mieć sumienie.

Bezpieczeństwo najważniejsze, tam gdzie śrut w powietrze leci.

Strzelcy niby sprawę znają, lecz w zawodach są jak dzieci.

 

Jak prowadzić, więc lufami, gdy rzutek niebo przemierza?

Jakie ma być wyprzedzenie, aby trafić do talerza?

Niby wiemy jak to robić, ale sprawa nie jest prosta.

Nerwy czasem wysiadają, kiedy konkurencja ostra.

 

Dodatkowo jeszcze drwiny wszystkim napinają nerwy.

Słychać śmiechu głośne salwy, pudłowanie trwa bez przerwy.

Chyba kaczki będą rade, gdy śrut częściej je ominie.

Odchów będzie wtedy lepszy - w kaczuszek rodzinie.

 

Lecz nie wszyscy dziury robią na błękitnym niebie.

Rzutki w dym czerwony rozkwitają, jak to robią nie wiem.

To mistrzowie w naszym kole - rzutki w puch wciąż zamieniają.

Trzeba przyznać oprócz szczęścia, także celne oko mają.




- 29-08-2016